Archiwum dla Grudzień 2006

Podsumowanie Roku

Wiadomo, zbliża się koniec roku 2006. Jaki on był, to tak naprawdę trudno opisać wszystko. Jednak są takie rzeczy, które należy wyróżnić i to zrobię.

Niewątpliwie w tym mijającym roku najważniejszym wydarzeniem była moja matura. To były niesamowite dni, pełne emocji, stresów, a także przyjaźni koleżeńskiej, co później przyniosło ogromną ulgę i satysfakcje z powodu zdania matury na dość przyzwoitym poziomie, co jednak nie pomogło mi się dostać na poznańską politechnikę – nie narzekam na moją obecną uczelnię.

Idąc dalej, wesele mojego brata były przełomowe, dlaczego – tego się nie da opisać. A przyjęcie weselne na najwyższym poziomie 😉

Każde wydarzenie w jakimś stopniu dotykało mnie, chociażby zloty digart.pl w Poznaniu, meetingi w pubach, wypady z przyjaciółmi. Każdy wyjazd każde nowe miejsce  dało mi nowe doświadczenia, nowe informacje 😉

Czego pragnę w Nowym Roku ?? Przede wszystkim zdrowia, które jest dla mnie najwazniejsze. Zaś po tym pokoju na świecie i w umyśle 🙂  a później to samo życie napisze scenariusz.

Dziękuję i szampańskiej zabawy życzę 😉

witam..

Coś musiało się zdarzyć, skoro jestem tutaj z powrotem… Otóż świąteczny nastrój popsuł nius o śmierci Zbyszka Radwańskiego, który od ponad roku zmagał się z silnym wrogiem – rakiem. Wygrał kilka bitew, ale przegrał wojne. W sensie fizycznym.

Ale tak naprawdę wygrał z cierpieniem, Wytrzymał wszystko, mało który z nas by to wytrzymał. Pomimo ze go nie znałem a trafiłem przypadkowo dzięki Pawłowi Wimmerowi na Jego stronę, gdzie można było przeczytać od czasu do czasu niusy.

Wczoraj w południe odszedł będąc w śpiączce po operacji.

Pozwole przytoczyć Jego ostatnie słowa, znalezione przez Jego Brata:

Wydaje mi się, że w cierpieniu poznajemy samych siebie lepiej. Poznajemy, jacy jesteśmy naprawdę. Cierpienie można różnie znosić. Można się z nim pogodzić, można mieć pretensje do całego świata, można rozumieć. Rozumienie jest ważne. Jeśli nie rozumie się przyczyny cierpienia wtedy najczęściej się złościmy. Można różnie cierpieć, ale najważniejsze to chyba to żeby cierpieć godnie. Z głową uniesioną do góry, nawet wtedy kiedy opadła nam ona z braku sił. Bo przecież prawdziwa siła człowieka to nie mięśnie i kości, nie ciało ale duch.

źródło: http://zbigniew.wordpress.com/2006/12/24/rozdzial-zamkniety/

Ale jedno mogę napisać, ze cieszę się że jest tam, gdzie na pewno nie czuje cierpienia, tam, gdzie będzie mógł wreszczie odpocząc i robić to, co chciał…

Witam po dłuuugiejj nieobecności.

Ano przepraszam wszystkich, że tak długo mnie ostatnio nie było. Jest wiele powodów, dla których nie chciało mi się aktualizować bloga.

Jedno z wielu to fakt ze pracuję nad nową wersją mojej domowej strony. Schludny szablon www oraz w miare szybki i ciekawy CMS. Jestem na etapie ukończenia strony z poziomu gościa, a niebawem przystepuję do administracji. Może jest to nic specjalnego, ale dzieki temu mam jakies nowe doświadczenia w tych sprawach i w kazdym momencie przychodzi coś nowego 😉 do mojej główki.

Również pracuje nad nowymi emotkami do mojej strony i nie tylko, ale także w cms-ach mojego autorstwa. Zwłaszcza ze pewne osoby poprosiły mnie o zrobienie galerii / bloga łącznie z designem mojego autorstwa – co z tego wyjdzie to jeszcze sie okaże.

Ostanio sporo sie dzieje zwłaszcza na studiach (nic dziwnego). U mnie leci sie kolo za kolem, ale jak na raize są one pozytywne – własnie dzis kolo fuksem zaliczone z analizy matematycznej – jakie ja głupie błędy robiłem 😐

No nic – postaram sie cos napisac jutro 😉

pozdrawiam